Automatyzacja budynku pozwalająca sterować funkcjami domu to już nie przyszłość ale rodzący się standard instalacji. Zapomnijmy o promowanych wcześniej gadżetach identyfikowanych z takimi systemami. Nowoczesne inteligentne domy to przede wszystkim oszczędność energii i wody, niższa emisja zanieczyszczeń i duży komfort użytkowników. Jak to wygląda w praktyce i jak instalatorzy mogą się przygotować do nowych standardów zapytaliśmy Jana Worobca, prezesa Stowarzyszenia KNX Polska.

Jan Worobiec - Prezes Stowarzyszenia KNX PolskaJan Worobiec - Prezes Stowarzyszenia KNX Polska

Dużo się mówi o wizualnych „gadżetach” inteligentnego domu, ale to przecież tylko powierzchowna, marketingowa otoczka. Czym więc tak naprawdę jest inteligentny budynek?

Rzeczywiście tak jest, a raczej było, że mówiło się o inteligentnym domu, cokolwiek by ta mało trafna nazwa miała znaczyć, demonstrując sterowanie prostymi początkowo funkcjami typu sceny świetlne oraz sterowanie żaluzjami, kładąc nacisk na stronę wizualizacji samego procesu, czy możliwości „zabawy”, pomijając inne aspekty jak choćby korzyści czy realizowane aplikacje. Inna sprawa, że tych funkcji realizowanych przez „inteligentny dom” było kiedyś niewiele.
Dziś mówimy o Smart Home a jeszcze częściej o „automatyzacji budynku” czyli scentralizowanej i zintegrowanej kontroli poszczególnych systemów jak: sterowanie komfortem (HVAC czyli grzanie/chłodzenie/wentylacja), elektrycznymi urządzeniami domowymi (jak pralki, suszarki, lodówki, kuchenki, domowymi urządzeniami elektronicznymi (TV, urządzenia AV), systemami oświetlenia i zaciemniania okien (czujniki ruchu, obecności, żaluzje, rolety) czy w końcu systemami bezpieczeństwa jak choćby alarmy. Szeroka gama dostępnych dziś urządzeń sterujących w standardzie KNX, pozwala praktycznie sterować wszystkimi funkcjami występującymi w budynku, komunikować się z innymi systemami i protokołami jak BACNET, LON, Modbus, M-bus etc., a kontrola może być realizowana w dowolny sposób – również z komputera czy na odległość przez Internet.
Tak więc „inteligentny dom” to dużo więcej niż gadżety. Smart Home to komfort, efektywność energetyczna i zarządzanie energią, multimedia i rozrywka, jakość życia czyli zdrowie oraz bezpieczeństwo.

Co nam daje inwestycja w tego typu instalacje?

Oto kilka przykładów. Zintegrowany system czujników ruchu, obecności, funkcji ściemniania, automatycznego sterowanie roletami w zależności od pogody, to efektywne sterowanie i zarządzanie oświetleniem, a więc oczywiste korzyści i oszczędności.
Urządzenia do sterowania komfortem (HVCA ale również czujniki temperatury, wilgotności, otwarcia okien), odpowiednio skonfigurowane pozwalają na znaczne oszczędności oraz poprawę jakości środowiska domowego. Te rozwiązania znajdują obecnie powszechnie stosowanie w domach opieki medycznej czy domach rencistów.
Urządzenia pomiarowe i kontrolujące zużycie wody, gazu, ciepła etc. pozwalają monitorować te media w sposób ciągły i efektywnie wykorzystywać zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo w wypadku awarii.
Generalnie, najważniejsza jest jednak efektywność energetyczna, która jest możliwa jedynie przy maksymalnej integracji systemów występujących w budynku, możliwościach ich współdziałania i uzupełniania. Bezpośrednie oszczędności wynikające z integracji systemów ogrzewania, wentylacji, oświetlenia, klimatyzacji czy sterowania żaluzji szacuje się na nawet na poziomie 40‑45% ogólnych kosztów utrzymania budynku.

Czy inteligentne domy to nieunikniona przyszłość?

Myślę że tak, bo jest to racjonalne. Ale jak daleka to przyszłość, będzie zależało od świadomości użytkowników i inwestorów, presji projektantów, czy wreszcie od polityków i regulacji unijnych czy krajowych jakie maja już miejsce np. w Niemczech.
Budowanie świadomości korzyści wynikających z automatyzacji budynków, propagowanie standardu KNX jako jednego z głównych standardów stosowanych w automatyzacji, a który obecnie jest ogólnoświatowym standardem skupiającym już ponad 200 producentów aparatury elektrycznej, HVAC, AV i AGD, czy generalnie wspieranie rozwoju tego standardu, jest głównym celem światowej organizacji KNX Association i oczywiście naszej narodowej filii czyli Stowarzyszeniu KNX Polska, któremu mam przyjemność obecnie szefować.

W jaki sposób instalatorzy mogą się przygotować na zmiany w standardach instalacji elektrycznych?

Dostępna jest literatura, szkolenia – również te bezpłatne organizowane dla instalatorów przez producentów, a na które często trudno zapewnić frekwencję, to oczywisty początek.
Po uzyskaniu podstawowej wiedzy następnym krokiem powinno być zainteresowanie zastosowaniem automatyzacji w standardzie KNX potencjalnego inwestora i pierwsze instalacje wykonane przez instalatora pod kierunkiem czy wspólnie z doświadczonym certyfikowanym integratorem, który wykona projekt i konfigurację systemu. Następny krok to już pełny kurs i uzyskanie certyfikatu, co gwarantuje pełną fachowość.

Jakie działania warto podjąć projektując i wykonując obecnie instalację, jeszcze tradycyjną, by za parę lat można ją było dostosować do potrzeb automatyki domowej?

Potocznie mówi się, że podstawa to ułożenie dodatkowo „zielonego” przewodu stanowiącego przyszłą magistralę komunikacyjną. W Smart Home funkcje budynku są konfigurowane po zakończeniu prac instalacyjnych i mając dobrze poprowadzone przewody, generalnie wszystkie obwody do skrzynki rozdzielczej, można zawsze dowolnie zmieniać wcześniej zdefiniowane funkcje w przyszłości.

Jak ocenia Pan obecny potencjał rynku inteligentnych instalacji?

W latach 2011‑12 klasyczny Smart Home, w wielu krajach po kilku latach niszowej egzystencji, dostał nową szanse. Połączenia z Internetem i możliwości sterowania z PC/ Tableta, iPoda czy w inny dowolny sposób oraz możliwości połączenia budynków we wspólny system automatyki (Connected Home), a obecnie standaryzacja narzędzi plug&play do zdalnej konfiguracji to ewolucja do „ubiquitous home” i szansa na masowy rynek. Ubiquitous Home to kompleksowy system automatyzacji budynków, który integruje funkcje Smart Home i Connected Home i ma rozpoznawać, przewidywać i zapewniać potrzeby, przyzwyczajenia i styl życia użytkowników (tzw. ambient intelligence). To oczywiście przyszłość, tak jak KNX City czyli zastosowanie pełnej integracji sterowania na poziomie osiedla czy miasta.
W roku 2012 rynek Smart Home w Europie to był wart 511 mln? EUR w cenach producentów (msp), a razem z integracją 707 mln? EUR i wzrósł w latach 2010‑2012 o 18,7%. Wiodący rynek to Niemcy, gdzie siłą napędową jest duży udział instalatorów, regulacje krajowe i oczywiście duża świadomość stosowania „zielonej” odnawialnej energii, której efektywne wykorzystanie jest warunkowane stosowaniem pełnej automatyki na wszystkich poziomach. Kolejne rynki to Francja, UK, Belgia, Szwajcaria, Włochy, Holandia i Skandynawia.
Nasz rynek jest nadal bardzo skromny, choć ciągle rośnie. Wiele jeszcze jest do zrobienia, by przekonać inwestorów, że automatyzacja budynków to konieczność, to konkretne korzyści, a nie kaprys czy gadżet. Robimy to w ramach Stowarzyszenia KNX Polska, również jako producenci i cieszę się, że Fachowy Elektryk od lat aktywnie w tym procesie nas wspiera i uczestniczy.